„Malarz, który nie ma wątpliwości, osiągnie niewiele”…

…Powiedział niegdyś Leonadro da Vinci, którego 501. rocznica śmierci przypada właśnie na dzień 2 maja 2020 r. Choć za życia malarstwo nie stało w centrum jego zainteresowań, to właśnie ono go wysławiło. Do dnia dzisiejszego przetrwało kilkanaście obrazów mistrza.

Renesansowy mistrz urodził się w miejscowości Vinci w prowincji Florencja w 1452 r. jako nieślubny syn chłopki i notariusza, który zadbał o edukację syna; tak też młody Leonadro trafił pod skrzydła mistrza Andrei del Verrocchio, który nauczył go m.in. zasad perspektywy.

Olej w służbie sfumato

Leonadro da Vinci na początku swojej malarskiej drogi używał temper, jednak potem „poszedł w olej”, ponieważ farby olejne dawały mu znacznie więcej możliwości na płaszczyźnie cieniowania, szukania głębi i odcieni.

Farby, których używał Leonadro, bazowały – w co dziś trudno uwierzyć – na naturalnych składnikach takich jak: różnego rodzaju rośliny, ziemia, kora drzew i minerały oraz – jako podstawowe składniki tychże farb – olej z siemienia lnianego i orzecha włoskiego. To wszystko trzeba było zmielić i ze sobą połączyć. Aby proces mielenia farb nieco usprawnić, Leonardo skonstruował do tego specjalną maszynę na wzór tłoczarki oliwy.

Włoski malarz był przekonany, że nie wolno malować ostrej granicy między światłem a cieniem i jedno w drugie powinno bardzo łagodnie przechodzić; dlatego pracował nad miękkimi przejściami między jasnymi a ciemnymi plamami na swoich obrazach. Aby taki efekt braku dużego kontrastu uzyskać na obiekcie, który malował, nigdy nie robił tego w pełnym słońcu lub używał jasnej płachty do rozproszenia światła dzienniego. Technika malowania takich łagodnych przejść ma nawet swój termin – sfumato.

Poznanie kształtów wszelkich ciał

Zagadnienie światła pochłaniało włoskiego mistrza do tego stopnia, że aż zdefiniował on rodzaje źródeł światła oraz ich odmiany. Do źródeł światła zaliczał m.in. światło odbite, a do odmian – np. światło wpadające przez okno. Duży nacisk na światło i cień w twórczości Leonadra brała się też z przekonania, że właśnie te dwa czynniki są „najpewniejszymi środkami do poznania kształtów wszelkich ciał”.

W odróżnieniu od innych renesansowych artystów Leonardo stworzył niewiele dzieł. Zwykle też malował bardzo wolno, skupiając się bardzo na szczegółach, a czasem i zmieniając zupełnie koncepcję.

Aby pobudzać wyobraźnię, polecał swoim uczniom poznawanie „abstrakcyjnych kształtów”, mając tu na myśli np. chmury czy dym, przy jednoczesnym zachowaniu „matematycznej precyzji”.

Odważny eksperymentator

Da Vinci nie bał się szukać nowych sposobów poznania świata, który go otaczał. Tak na przykład dokonał kilku (nielegalnych zresztą) sekcji zwłok, by lepiej poznać anatomię człowieka. Organizm ludzki był dla niego fascynującą zagadką, którą chciał rozwikłać i uzyskać odpowiedzi na nurtujące go pytania, np. skąd się bierze katar? Jednak papież zabronił mu dalszego wykonywania sekcji.

Efektem badań Leonarda były rysunki i szkice przedstawiające mięśnie, ścięgna, kości i stawy. W tym akapicie należy wspomnieć o słynnym „Człowieku witruwiańskim”, który przedstawia proporcje ludzkiego ciała (sam rysunek miał być ilustracją do traktatu Witruwiusza „O architekturze ksiąg dziesięcioro”, w którym opisywał propocje ciała dorosłego człowieka).

Tak też zauważono, że człowieka można podzielić na moduły, gdzie 1 moduł to odcinek między brodą a linią włosów lub otwarta dłoń. Przyłóż teraz otwartą dłoń do twarzy. Prawda, że te odcinki są identyczne? Chodźmy dalej – odcinek między nadgarskiem a łokciem równa się długości stopy. Sprawdź!

Tych kilka akapitów absolutnie nie wyczerpuje historii Leonarda da Vinci, która jest tak wielowątkowa, że aż trudno zawrzeć ją w jednym poście; dlatego skupiłam się tylko na ułamku malarskiej historii.

Źródła: Andrea del Verrocchio, sfumato, Leonadro1, Leonardo2, Leonardo3, Człowiek witruwiański

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s