Lekki oddech akwareli

Są czasem takie dni, kiedy musisz odpocząć. Niby dzień wygląda tak samo jak poprzednie, niby nic się nie dzieje, a Twoja głowa wysyła wciąż ten sam sygnał: „Odpocznij od tego!”. Zwykle wtedy biegam, żeby oczyścić myśli, ale wczoraj i bieganie wydawało się niewystarczające; więc sięgnęłam po akwarele.

Niedawno dostałam w prezencie komplet rosyjskich farb awarelowych – Nevskaya Palitra.

Podstawową różnicą między akwarelą, a farbami akrylowymi i olejnymi, jakimi do tej pory malowałam, polega na kryciu – aryl i olej to farby kryjące, a akwarela – wprost przeciwnie. W związku z tym zawsze z pewną nutą niepewności zasiadałam do akwareli, bo wiedziałam, że moje dotychczasowe doświadczenie w malowaniu jest zgoła inne niż to, jakie powinnam mieć w przypadku akwareli; ale z drugiej strony – bez przesady. Z akwareli się nie strzela – cytując klasyka, więc przygotowałam pędzle, wodę i wyjęłam blok Canson.

Potem było kilka prób, by wyczuć jak pędzel reaguje z farbą i jaki efekt to wszystko daje na papierze:

Jakieś 2 godziny później poczułam się już na tyle pewnie, że zaczęłam coś „na czysto”. Efekt był dla mnie niesamowicie satysfakcjonujący.

Akwarela nie taka straszna jak ją… malowałam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s