Święty Mikołaj z Lustkunst

Wprawdzie do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze trochę czasu, ale już dziś warto zastanowić się nad prezentem dla najbliższych. Poraduj im coś unikalnego, osobistego i pięknego, aby końcówka tego roku była bardziej radosna niż cała jego reszta. Tak, polecam obraz spod mojej ręki! 🙂 Dlaczego ręcznie malowany obraz to dobry pomysł? Jest unikalny i wysoko spersonalizowany. … Czytaj dalej Święty Mikołaj z Lustkunst

„Mam dość” wyróżnione w konkursie!

Konkurs "Artyści w czasach zarazy" organizowany przez Stowarzyszenie Plastyków Amatorów w Łodzi zainteresował aż 36 artystów z województwa łódzkiego. Poza 3 nagrodami głównymi, jury w składzie: prof. Ryszard Hunger oraz dr Piotr Kotlicki, przyznało również 5 wyróżnień; a jedno z nich trafiło do mnie. 🙂 Obraz "Mam dość" powstał w tym roku. Był już wystawiany … Czytaj dalej „Mam dość” wyróżnione w konkursie!

Przepiękny falstart

Zdarza mi się czasem pomylić daty i godziny, fundując sobie tym samym element chaosu i trzęsienia ziemi w życiu. Oczywiście podczas pierwszego wernisażu pierwszej wystawy, w ramach której można też oglądać mój obraz, nie mogło być inaczej. Pomyliłam wszytko poza miejscem (ufff). Tym samym ufundowałam znajomym 4-godzinny beforek zamiast planowanego afterka. 😉 Co by jednak … Czytaj dalej Przepiękny falstart

No i stało się

Czasem są takie chwile w życiu, gdy masz ochotę ucieć daleko albo chociaż zamknąć się w domu i przeczekać. Czasem te chwile trwają dłużej, czasem krócej. Czasem są spowodowane czynnikami zewnętrznymi, a czasem sami sobie dokładamy problemów, bo nie umiemy poukładać czegoś w głowie. Czasem da się to wybiegać, wypocić, przepić, przespać; a czasem - … Czytaj dalej No i stało się

Nowe kredki w piórniku

Wyobraź sobie zapach, który przywołuje ciepłe wspomnienia. Zapach, który poznasz zawsze i wszędzie. Zapach, który tak głęboko tkwi w Twojej pamięci, że jesteś w stanie opisać go nawet po wyrwaniu Cię z głębokiego snu. Zamknij oczy i poczuj to. Co tak pachnie? Dla mnie takim wyjątkowym zapachem zawsze będzie woń nowych kredek, które dostawałam od … Czytaj dalej Nowe kredki w piórniku

Kopiowanie obrazów – hot or not?

Zanim przejdę do sedna, muszę ustalić jedną rzecz - jeśli cokolwiek kopiujemy tylko po to, by perfidnie przywłaszczyć sobie prawa autorskie do danego dzieła, to kopiowanie obrazów nie jest złe, bardzo złe. Jest karygodne. I to trzeba podkreślić, z całą mocą zaznaczyć i jeszcze potępić! Ale jeśli odbywa się to na zasadzie - ktoś mi … Czytaj dalej Kopiowanie obrazów – hot or not?

Zmiany, zmiany, zmiany

Przez jakiś czas mniej było pisania, a więcej malowania; w związku z czym - zajęte ręce nie mogły nadążyć ze wszystkim. Co się działo w moim artystycznym świecie przez ostatnie tygodnie? Już piszę. Łyk kawy, soku, wody - co tam wolisz w ten letni, gorący dzień, i do dzieła! Dosłownie! Po moim odejściu z normalnej … Czytaj dalej Zmiany, zmiany, zmiany

Dość cenzury! Chcę się oderwać!

Gustav Klimt - najwybitniejszy przedstawiciel wiedeńskiej secesji, fascynujący artysta, m.in. dla którego pojechałam sobie do Wiednia. Chyba nigdy nie zapomnę jego fresku w Wiener Secessionsgebäude. A dziś trochę w ramach ćwiczeń z akwarelą, trochę z radości malowania od 5 rano, trochę z potrzeby wypełnienia czasu podczas wysychania farby na "Stańczyku", popełniłam małą wariację "Pocałunku". 🙂

Holenderskie impresje: Kinderdijk

Kilka lat temu wybrałam się w małą podróż po krajach Beneluxu. Choć stolicom tych krajów trudno odmówić piękna, mnie urzekły trzy inne - holenderskie - miejscowości: Haga, Delft i tytułowy Kinderdijk. Kinderdijk [czyt. kinderdejk] to w zasadzie wieś położona kilkanaście kilometrów od Rotterdamu, w której do dziś stoją tak typowe i charakterystyczne dla Holandii wiatraki. … Czytaj dalej Holenderskie impresje: Kinderdijk

„Malować śmierć, żeby choć na chwilę o niej zapomnieć”

Namalowałam kopię obrazu "Dolina Śmierci" Zdzisława Beksińskiego. 60 x 80 cm; oczywiście akryl. To był jeden z tych obrazów, który praktycznie malował się sam.