No i stało się

Czasem są takie chwile w życiu, gdy masz ochotę ucieć daleko albo chociaż zamknąć się w domu i przeczekać. Czasem te chwile trwają dłużej, czasem krócej. Czasem są spowodowane czynnikami zewnętrznymi, a czasem sami sobie dokładamy problemów, bo nie umiemy poukładać czegoś w głowie. Czasem da się to wybiegać, wypocić, przepić, przespać; a czasem - … Czytaj dalej No i stało się

Holenderskie impresje: Kinderdijk

Kilka lat temu wybrałam się w małą podróż po krajach Beneluxu. Choć stolicom tych krajów trudno odmówić piękna, mnie urzekły trzy inne - holenderskie - miejscowości: Haga, Delft i tytułowy Kinderdijk. Kinderdijk [czyt. kinderdejk] to w zasadzie wieś położona kilkanaście kilometrów od Rotterdamu, w której do dziś stoją tak typowe i charakterystyczne dla Holandii wiatraki. … Czytaj dalej Holenderskie impresje: Kinderdijk

Natchnienie w biegu

Był rześki sobotni poranek. Gdy wybiła godzina 06:30 i budzik zaczął niemiłosiernie dzwonić, informując, że pora wstawać, mocno się biłam z chęcią pozostania w ciepłej pościeli a koniecznością rozpoczęcia dnia krótką przebieżką po parku. Oj, bardzo mi się nie chciało wstać. Włączyłam drzemkę w budziku, mając cichą nadzieję, że te parę minut przerwy w alarmie … Czytaj dalej Natchnienie w biegu

„Głowa moja pełna jest najdzikszych sprzeczności!”

Portret ze zdjęcia, akrylu, na płótnie bawełnianym o wymiarach 40 x 50 cm, 2015 r.

Wir bleiben wach, bis die Wolken wieder lila sind…

Inspirowane wschodem słońca nad Chojnami; a tytuł - z piosenki rapera Marteria "Lila Wolken". Wymiary: 60 x 50 cm Technika: akryl Rok powstania: 2020 r.