Moja prywatna kolekcja

Myślę, że znalazłoby się na świecie – oprócz mnie – jeszcze kilku innych artystów i inne artystki, którzy i które mają w swoim dorobku dzieła, których nie chcą sprzedać ani podarować. Ja mam kilka takich prac, które składają się na moją prywatną kolekcję.

Indianin

Ten portret pozwolił mi przełamać pewną barierę strachu przed malowaniem ludzi.

Do tamtej chwili (2016 r.) zdecydowane gros moich prac to były pejzaże.

„Indianina” namalowałam dość szybko, z ogromną radością i poczuciem, że nauczyłam się naprawdę dużo.

Mam dość

Ten obraz pozwolił mi wylać, nie przelać, WYLAĆ wiadrem pełnym akrylowej farby sporo uczuć na płótno.

Ciekawostka – nawet raz nie użyłam pędzla do namalowania go; tylko szpachle, ścierka, palce i grawitacja.

Na przełomie września i października 2020 r. brał udział w wystawie „Wolność/Izolacja. Pandemia jako pretekst”.

23 października 2020 r. wyróżniony w konkursie „Artyści w czasach zarazy”.