me.gusta:el.toro.1

Pierwszym obrazem 2021 r. był akryl przedstawiający hiszpańskiego byka bitewnego. Uwielbiam te zwierzęta; są silne, majestatyczne, dumne, wzbudzają niesamowity respekt. Są po prostu piękne. Spór o korridę wciąż trwa, choć - podobno - teraz nikt już nie zabija byków. Po co więc w ogóle męczyć te zwierzęta? Kiedyś wrócę do tematu...

Jedna inwestycja, niezliczone możliwości

Przez długi czas wahałam się, czy kupić tablet graficzny. Niby fajna sprawa, ale jakoś ręczne malowanie wydawało mi się bardziej artystyczne, trochę bardziej "moje", z drugiej strony zwyczajnie się bałam, że polegnę już na uruchomieniu nowego sprzętu. Ale jak to mówią - nie taki diabeł straszny, jak go malują. Zaryzykowałam i wczoraj włączyłam mój pierwszy … Czytaj dalej Jedna inwestycja, niezliczone możliwości

„Mam dość” w katalogu

Jeszcze nie ochłonęłam po wynikach konkursu "Artyści w czasach zarazy" a tu już kolejna radość - oto właśnie mój obraz znalazł się w katalogu pokonkursowym! 🙂 Choć z publikacją w ogóle już miałam nie raz do czynienia czy to podczas studiów na Uniwersytecie, kiedy to pisywałam do Kroniki UŁ, czy to z uwagi na jakąś … Czytaj dalej „Mam dość” w katalogu

No i stało się

Czasem są takie chwile w życiu, gdy masz ochotę ucieć daleko albo chociaż zamknąć się w domu i przeczekać. Czasem te chwile trwają dłużej, czasem krócej. Czasem są spowodowane czynnikami zewnętrznymi, a czasem sami sobie dokładamy problemów, bo nie umiemy poukładać czegoś w głowie. Czasem da się to wybiegać, wypocić, przepić, przespać; a czasem - … Czytaj dalej No i stało się

Holenderskie impresje: Kinderdijk

Kilka lat temu wybrałam się w małą podróż po krajach Beneluxu. Choć stolicom tych krajów trudno odmówić piękna, mnie urzekły trzy inne - holenderskie - miejscowości: Haga, Delft i tytułowy Kinderdijk. Kinderdijk [czyt. kinderdejk] to w zasadzie wieś położona kilkanaście kilometrów od Rotterdamu, w której do dziś stoją tak typowe i charakterystyczne dla Holandii wiatraki. … Czytaj dalej Holenderskie impresje: Kinderdijk

„Stworzenie Adama”

To nie było moje pierwsze zetknięcie z Michałem Aniołem i słynnym fragmentem "Stworzenia Adama". Tym razem jednak pokusiłam się o modyfikację, aby ten obraz bardziej wpisywał się w zainteresowania klienta, który go u mnie zamówił. Zresztą nie jestem pierwszą, która postanowiła "zabawić" się kosztem Adama i Boga, i włożyła im w dłonie jakiś przedmiot. W … Czytaj dalej „Stworzenie Adama”