Święty Mikołaj z Lustkunst

Wprawdzie do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze trochę czasu, ale już dziś warto zastanowić się nad prezentem dla najbliższych. Poraduj im coś unikalnego, osobistego i pięknego, aby końcówka tego roku była bardziej radosna niż cała jego reszta. Tak, polecam obraz spod mojej ręki! 🙂 Dlaczego ręcznie malowany obraz to dobry pomysł? Jest unikalny i wysoko spersonalizowany. … Czytaj dalej Święty Mikołaj z Lustkunst

Nowe kredki w piórniku

Wyobraź sobie zapach, który przywołuje ciepłe wspomnienia. Zapach, który poznasz zawsze i wszędzie. Zapach, który tak głęboko tkwi w Twojej pamięci, że jesteś w stanie opisać go nawet po wyrwaniu Cię z głębokiego snu. Zamknij oczy i poczuj to. Co tak pachnie? Dla mnie takim wyjątkowym zapachem zawsze będzie woń nowych kredek, które dostawałam od … Czytaj dalej Nowe kredki w piórniku

Kopiowanie obrazów – hot or not?

Zanim przejdę do sedna, muszę ustalić jedną rzecz - jeśli cokolwiek kopiujemy tylko po to, by perfidnie przywłaszczyć sobie prawa autorskie do danego dzieła, to kopiowanie obrazów nie jest złe, bardzo złe. Jest karygodne. I to trzeba podkreślić, z całą mocą zaznaczyć i jeszcze potępić! Ale jeśli odbywa się to na zasadzie - ktoś mi … Czytaj dalej Kopiowanie obrazów – hot or not?

„Malować śmierć, żeby choć na chwilę o niej zapomnieć”

Namalowałam kopię obrazu "Dolina Śmierci" Zdzisława Beksińskiego. 60 x 80 cm; oczywiście akryl. To był jeden z tych obrazów, który praktycznie malował się sam.

„Malarz, który nie ma wątpliwości, osiągnie niewiele”…

...Powiedział niegdyś Leonadro da Vinci, którego 501. rocznica śmierci przypada właśnie na dzień 2 maja 2020 r. Choć za życia malarstwo nie stało w centrum jego zainteresowań, to właśnie ono go wysławiło. Do dnia dzisiejszego przetrwało kilkanaście obrazów mistrza. Renesansowy mistrz urodził się w miejscowości Vinci w prowincji Florencja w 1452 r. jako nieślubny syn … Czytaj dalej „Malarz, który nie ma wątpliwości, osiągnie niewiele”…

Gęby i maski

Za wiele z Gombrowiczowskich masek tutaj nie ma, ale mam ogromny sentyment do tego obrazu. Malowałam go 7 lat! W międzyczasie poznawałam akryl i bawiłam się kolorem. Odkryłam złotą farbę i pastę strukturalną (tę ostatnią nałożyłam na kryształki wokół tej złotej maski). Dla porównania postępów poniżej zamieszczam obraz w jego początkowej fazie (ok. 2012 r.) … Czytaj dalej Gęby i maski

Howgh!

"Indianin". Zaczęłam od szkicu na płótnie za pomocą miękkiego ołówka. Zwykle nie robię zbyt szegółowego szkicu, niemniej podczas malowania "Indianina" bardzo mi zależało na zmarszczkach i bliznach, dlatego trochę w ramach treningu, trochę z nadzieją na uzyskanie lepszego efektu podczas malowania farbą skupiłam się właśnie na detalach twarzy. Szkic na płótnie miękkim ołówkiem Gdy szkic … Czytaj dalej Howgh!

Słoneczniki Aleksandry

Oczywiście, że to kopia jednej z wielu wersji słynnych "Słoneczników" van Gogha. Na tym obrazie dość ważne są według mnie wyrażne pociągnięcia pędzlem i niewygładzanie farby. Dlatego "szczeciniak" dał radę! Wymiary: 40 x 50 cm Technika: akryl Rok namalowania: 2009 r.