Święty Mikołaj z Lustkunst

Wprawdzie do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze trochę czasu, ale już dziś warto zastanowić się nad prezentem dla najbliższych. Poraduj im coś unikalnego, osobistego i pięknego, aby końcówka tego roku była bardziej radosna niż cała jego reszta. Tak, polecam obraz spod mojej ręki! 🙂 Dlaczego ręcznie malowany obraz to dobry pomysł? Jest unikalny i wysoko spersonalizowany. … Czytaj dalej Święty Mikołaj z Lustkunst

No i stało się

Czasem są takie chwile w życiu, gdy masz ochotę ucieć daleko albo chociaż zamknąć się w domu i przeczekać. Czasem te chwile trwają dłużej, czasem krócej. Czasem są spowodowane czynnikami zewnętrznymi, a czasem sami sobie dokładamy problemów, bo nie umiemy poukładać czegoś w głowie. Czasem da się to wybiegać, wypocić, przepić, przespać; a czasem - … Czytaj dalej No i stało się

Nowe kredki w piórniku

Wyobraź sobie zapach, który przywołuje ciepłe wspomnienia. Zapach, który poznasz zawsze i wszędzie. Zapach, który tak głęboko tkwi w Twojej pamięci, że jesteś w stanie opisać go nawet po wyrwaniu Cię z głębokiego snu. Zamknij oczy i poczuj to. Co tak pachnie? Dla mnie takim wyjątkowym zapachem zawsze będzie woń nowych kredek, które dostawałam od … Czytaj dalej Nowe kredki w piórniku

Prosta radość kolorów

Są takie dni, kiedy masz uśmiech od ucha do ucha, choć nie za bardzo wiesz - dlaczego? Wtedy wszystko wydaje się prostsze, milsze i bardziej kolorowe. Takiego dnia powstał poniższy obraz. Najpierw miała to być górnolotna dekonstrukcja kostki Rubika, ale skończyło się na czystej, prostej, niczym nie zmąconej radości z malowania szpachelkami. Wymiary: 33 x … Czytaj dalej Prosta radość kolorów

Gęby i maski

Za wiele z Gombrowiczowskich masek tutaj nie ma, ale mam ogromny sentyment do tego obrazu. Malowałam go 7 lat! W międzyczasie poznawałam akryl i bawiłam się kolorem. Odkryłam złotą farbę i pastę strukturalną (tę ostatnią nałożyłam na kryształki wokół tej złotej maski). Dla porównania postępów poniżej zamieszczam obraz w jego początkowej fazie (ok. 2012 r.) … Czytaj dalej Gęby i maski

Howgh!

"Indianin". Zaczęłam od szkicu na płótnie za pomocą miękkiego ołówka. Zwykle nie robię zbyt szegółowego szkicu, niemniej podczas malowania "Indianina" bardzo mi zależało na zmarszczkach i bliznach, dlatego trochę w ramach treningu, trochę z nadzieją na uzyskanie lepszego efektu podczas malowania farbą skupiłam się właśnie na detalach twarzy. Szkic na płótnie miękkim ołówkiem Gdy szkic … Czytaj dalej Howgh!

Słoneczniki Aleksandry

Oczywiście, że to kopia jednej z wielu wersji słynnych "Słoneczników" van Gogha. Na tym obrazie dość ważne są według mnie wyrażne pociągnięcia pędzlem i niewygładzanie farby. Dlatego "szczeciniak" dał radę! Wymiary: 40 x 50 cm Technika: akryl Rok namalowania: 2009 r.